Scrapbooking dla początkujących – co kupić na start

Scrapbooking dla początkujących - co kupić na start

Chcesz dowiedzieć się na czym polega scrapbooking – co kupić na start? Potrzebujesz listy sprawdzonych rzeczy do scrapbookingu, żeby zacząć zabawę? Podzielę się w tym wpisie przydasiami, które sprawdziły się u mnie.

Scrapbooking dla początkujących – 5 rzeczy niezbędnych na start

Jeśli jesteś jedną z tych osób, które zastanawiają się jak zacząć scrapbooking to moja pierwsza rada jest następująca: sprawdź, co masz w domu i co możesz wykorzystać. Zacznij od przejrzenia wszystkich szuflad, sprawdź które z opakowań możesz wykorzystać. Może zabrzmi to co najmniej dziwnie, ale mam koleżanki, które potrafią cuda wyczarować z pudełka po ptasim mleczku czy pudełka po zapałkach. Przydatne mogą być np. strony ze starych książek (do tworzenia prac art journalowych), metki po ubraniach, różnego rodzaju pudełka, obrazki z nich. Sprawdzając jakie produkty masz do dyspozycji, koniecznie dokładnie je obejrzyj. Może zdarzyć się tak, że nawet fragment jakiejś rzeczy pozwoli Ci stworzyć świetne tło w pracy lub przyda się w inny sposób. Właśnie dlatego, w scrapbookingu tak nazywają się rzeczy, czyli przydasie, od rzeczy codziennego użytku, które mogą się przydać do tworzenia różnych prac.

Co to scrapbooking?

Scrapbookingiem określa się ręczne tworzenie albumów, ale prawda jest taka, że dziś zaliczyć do tego można też tworzenie scrapów, blejtramów, kartek (choć to bardziej cardmaking) i wszelkiej maści ozdób z wykorzystaniem papieru scrapowego.

Dobrze tnący trymer do cięcia papieru

TRYMER

Długo zastanawiałam się co najpierw kupić: trymer czy gilotynę? O tym będzie za jakiś czas osobny tekst. Mój wybór padł na trymer Marthy Stewart, który pozwala przeciąć cieńsze i grubsze papiery, ale do cięcia grubszej tektury czy beermat już się nie nadaje. Dlaczego wybrałam akurat trymer lub gilotynę? Z prostego powodu. Nie potrzebowałam gilotyny, ponieważ nie robię samodzielnych baz albumowych, tylko kupuję gotowe, więc w tamtym czasie gilotyna wydawała mi się zbędną inwestycją. Czy trymer spełnił moje oczekiwania? Na 100 % mimo, że co jakiś czas wylatuje z niego ostrze, ale mój trymer jest już trochę zużyty. Gdzieś w domu mam też wymienne ostrza, ale wiem, że czasami trudno je dostać w sklepach. Przy normalnym użytkowaniu trymera ostrza nie trzeba aż tak często wymieniać jak się wydaje. Gdybym jednak miała wybierać gilotynę do papieru to mój wybór zdecydowanie padłby na gilotynę Tonic Studio. W czasach, gdy zaczynałam, czyli jakoś w 2011 roku, wybierałam wszystko, co tylko było pod ręką, żeby móc tworzyć. Do dziś pamiętam też drobne inwestycje np. w stemple z Heydy, ale teraz wiem, że nie warto w nie inwestować.

Szklana mata, którą łatwo się czyści

MATA

Długo zastanawiałam się jaką właściwie matę powinnam wybrać na początek. Na samym początku mojego tworzenia wybrałam matę samoregenerującą, która zniosła naprawdę wiele. Jednak wiem, że nie nadaje się ona jako jedyna mata do scrapbookingu i do wielu mediowych eksperymentów. Z czasem się wygina od nagrzewnicy i zużywa (jak wszystko), ale dziś służy mi głównie jako mata zabezpieczająca pod małe prace tworzone z użyciem mediów. Nie używam jej jako głównej maty. W związku z tym uważam, że najlepszą inwestycją dla każdej scraperki będzie szklana mata, którą łatwo się czyści. Nie trzeba się martwić, gdy rozlejesz mgiełkę lub inny, płynny preparat. Ponadto bardzo łatwo możesz usunąć wszelkie zabrudzenia. Szklane maty do scrapbookingu mają też specjalną podziałkę, która ułatwi przygotowanie wielu prac, choć ja osobiście nie korzystam z jej funkcji w taki sposób. Jest jeszcze bardzo fajna szklana mata od We R Memory Keepers, na którą poluję już od dłuższego czasu, więc też polecam. Nie tylko ładnie wygląda, ale ma praktycznie takie samo zastosowanie jak ta moja ze zdjęcia wpisu.

Gotowe bazy do kupienia

BAZY

Nie da się tworzyć w scrapbookingu bez baz kartkowych lub albumowych. Bazy kartkowe kupuję gotowe w sklepach scrapbookingowych. Dostępne są tam na sztuki, w konkretnych rozmiarach i wymiarach. Można też przygotować swoje własne bazy kupując papier wizytówkowy i samodzielnie mierząc, aby mieć bazy np. o nietypowych wymiarach. Dlaczego zdecydowałam się na gotowe? Bo oszczędzają mój czas i jest to wygodne rozwiązanie. Ponadto na rynku dostępne są też folie ochronne do baz gotowych, co bardzo ułatwia zapakowanie gotowej kartki na prezent, ale nie jest to oczywiście jedyny powód dla którego ich używam. Przede wszystkim bazy gotowe do kupienia w sklepach scrapbookingowych dostępne są w rozmaitych kolorach papieru: białym, ecru i kraftowym. Jest też więcej kolorów, ale mnie interesują głównie te trzy wymienione. Każda z gotowych baz ma w sklepie podaną gramaturę, dzięki czemu można szybko sprawdzić grubość bazy i ocenić czy będzie odpowiednia do danego projektu. Dodam, że gotowe bazy zwykle są odpowiednie, żeby zacząć tworzyć prace i nie trzeba kombinować.

Taśmy dwustronnie klejące, dzięki którym masz czyste ręce

TAŚMY ZAMIAST KLEJU

Zamiast kleju do klejenia kartek, wolę używać taśmy dwustronnie klejącej, dzięki której mam zawsze czyste ręce i jest to o wiele wygodniejsze. Taśmy kupuję u Skarbnicy Pomysłów. Warto wiedzieć, że znajdziecie tam dwa rodzaje taśm: taśmę dwustronnie klejącą udzieralną (czyli tą, której używam) i taśmy piankowe dwustronne. Piankowe są też przydatne, szczególnie do tworzenia kompozycji warstwowych w pracach.

KOSTECZKI DYSTANSOWE 3D

Kosteczki dystansowe 3D to dobra opcja dla tych, którzy lubią pracować tak jak ja z wycinanymi elementami lub tworzyć nieco przestrzenne prace. Można też użyć resztek po kosteczkach dystansowych lub tych resztkach po tekturkach, aby „podnieść” pracę. Koszt koszteczek to kilka złotych, a efekty w pracach naprawdę rewelacyjne. Do kupienia w sklepach scrapbookingowych i Empiku. Bardzo wydajne, dzięki czemu jedno opakowanie wystarczy na długo (oczywiście w zależności ile ktoś ich używa).

Nożyczki do roślin

Już na początku swojej przygody ze scrapbookingiem naprawdę warto zaopatrzyć się w dobre nożyczki do cięcia papieru. Ja wybrałam nożyczki do roślin z Ikei, które znajdziecie tutaj. Niemal do złudzenia przypominają oryginalne nożyczki Tima Holtza, za które trzeba zapłacić 50 zł. Jeśli ktoś woli zaoszczędzić, ale mieć bardzo podobne nożyczki to polecam alternatywę z Ikei. Głównie dlatego, że są bardzo ostre i potną nawet nieco grubsze papiery i nie tylko.

Prace, Scrapbooking dla początkujących
Zobacz wcześniejsze prace

You Might Also Like